[Q] Do you remember your mother going to the worker's olympiad in Vienna?
Very clearly. The main train station, a beautiful train covered in red flags, everyone wearing blue shirts and red ties. That was the workers' olympiad. I don't remember which year that was, it must have been before Anschluss, 1936, maybe. Perhaps. My mother said, 'Marek, come with me, this is the last time you'll ever see socialism'. I was at the train station, I could have gone, I was still under-age so I didn't need a passport or perhaps I was included in my mother's passport. So I said, 'You know what, mother? I won't go, I'll go to summer camp with my friends'. That was so stupid of me, I didn't go to Vienna. Apart from everything else, that was the last expression of freedom because then came the uprising in Vienna, those battles in Karl-Marx-Stadthof. I was looking at this now after the war and they really did build a fortress, small windows, no longer barred, arrow slits on the roof, a huge edifice, thick walls, they fought there for oh, two weeks against the Austrian government which was pro-German. And they lost. Their symbol was three arrows: we want... in German it goes like this: we want to make the world free. What did these three arrows want? The three arrows were - the first, freedom, the second, I can't remember what, the third, justice. Everyone wore... all the progressive people in Warsaw wore in solidarity these badges, a circle and three arrows. That meant you were with that Austrian thing. That's when it happened, there were songs. Friedrich, Weissel, Munichreiser - they were the leaders of that uprising. When it collapsed, they tried to escape to the Czechs. The Austrians killed two of them on the border and one got across. And Otto Bauer, who was the Czech social democrat leader, was, so to speak, on the same wavelength as members of the Bund Party because I think he'd managed to leave Austria. Or perhaps he was dead by then.
In any event, Bund had a particular liking for Austria because people there were left wing, progressive, national minorities had a place there. Anti-Semitism wasn't, superficially it wasn't... later on, it transpired that the Austrians were the worst swine because notice that everyone, almost every commandant of the concentration camps was an Austrian, in Auschwitz, I don't want to list them because it upsets me. Anyway, this anti-Semitic propaganda in Austria, where there had never been de-Nazification, had never uprooted this anti-Semitism even from the children. Did I not tell you about the time that Austrian came to see me, the one who brought wine, his child and a wife, who was a school headmaster? Why are you nodding your head? Tell us. I haven't told you? If you know it, then listen. You're boring. There was no de-Nazification there. The Austrians immediately put themselves in the same situation that Germans want to adopt today, the victims of war, that they were annexed. But I have to say that there wasn't any other place that showed as much enthusiasm for Hitler and for the Anschluss as Austria. I remember watching the news chronicles before the film shows in the cinema, so I saw this in the news chronicles. In Germany there wasn't as much enthusiasm as there was there. The Austrians are obviously weaklings and they liked grosse Deutschland very much, so that's what happened and they went for full co-operation. Hitler killed Dollfuss as he wanted a bit of freedom for himself but didn't get it, while the whole of Austria backed Hitler.
[Q] Pamiętasz wyjazd swojej matki na olimpiadę robotniczą w Wiedniu?
Świetnie, na Dworcu Głównym piękny pociąg cały w czerwonych flagach, wszyscy w niebieskich bluzach, w czerwonych krawatach. No i robotnicza olimpiada to była. No to był... nie pamiętam, który to był rok, to musiał być, no, jeszcze przed Anschluss... 1936 chyba. No muszę... mama mówi: 'Marek, jedź ze mną, ostatni raz w życiu zobaczysz socjalizm'. A ja byłem na dworcu, jeszcze na dworcu można było jechać, ja byłem... jeszcze byłem nieletni, coś takiego, nie musiałem mieć paszportu, czy byłem dopisany może do mamy paszportu, nie wiem. To ja mówię: 'Mama, wiesz co, ja nie pojadę, ja pojadę z kolegami na obóz'. I to była ta głupota moja, nie pojechałem do Wiednia. A tam było... Niezależnie od wszystkiego to był ostatni wolnościowy zryw, bo potem było powstanie w Wiedniu, te walki w Karl-Marx-Stadthof. Ja teraz po wojnie to oglądałem, faktycznie oni to wybudowali na twierdzę, małe okienka, już teraz nie zakratowane, strzelnice z dachów, wielkie budowle, grube ściany, oni tam walczyli... o, ze dwa tygodnie, z tym rządem austriackim jeszcze, który się chciał... był proniemiecki. I przegrali. I na przykład ich takim symbolem były trzy strzały: my chcemy, żeby... bo to po żydowsku, po niemiecku to brzmi tak: my chcemy zrobić, żeby świat był wolny, bo co chcą te trzy strzały. Te trzy strzały chcą: pierwsza wolność, druga nie pamiętam co, trzecia sprawiedliwości. Ta druga już nie pamiętam co chciała strzała. I wszyscy wtedy w solidarności nosili tutaj, wszyscy postępowi ludzie w Warszawie nosili tutaj takie znaczki, kółko i trzy strzały. To znaczy, że jesteś z austriackim tym. No i wtedy to się stało, że takie piosenki były. Friedrich, Weissel, Munichreiser – to byli ci dowódcy tego powstania, którzy, jak upadło, zaczęli uciekać do Czech i zabili... zabili Austriacy dwóch na granicy, a jeden się przedostał. I Otto Bauer, który był przywódcą tej czeskiej socjaldemokracji, który był takim lewicowym socjaldemokratą, był w jednej, że tak powiem, parafii z bundowcami. Zdaje się, że jemu się udało wyjechać z Austrii, ale to... a może on nie żył już wtedy.
W każdym razie Bund do Austrii miał taki sentyment, bo oni byli lewicowi, postępowi, mniejszości narodowe tam miały swoje miejsce. Bo tam było... Antysemityzm nie był tym, po wierzchu, nie był tym wszystkim, potem się okazało, że Austriacy to byli najgorsze świnie, bo wszyscy, zwróćcie uwagę, prawie wszyscy dowódcy obozów koncentracyjnych to są Austriacy – w Oświęcimiu i tak dalej – nie chcę wyliczać, bo mi przykro jest. Zresztą ta antysemicka propaganda w Austrii, gdzie nigdy nie było denastryfikacji, nie... nie wykorzeniła nawet z dzieci tego antysemityzmu, bo babcie... Ja nie opowiadałem, jak tam przyjechał do mnie ten Austriak, co mi przywiózł wino, karafkę i córkę, no i żonę, dyrektor szkoły. Co kiwasz głową?
[Q] Opowiadaj.
A nie opowiadałem?
[Q] Znacie, to posłuchajcie.
A, nudna jesteś. Więc tam jest... tam nie było denastryfikacji. Oni, Austriacy się od razu postawili w tej sytuacji, jak Niemcy się dziś chcą postawić, ofiar wojny, że oni zostali zaanektowani. Trzeba powiedzieć, że takiego entuzjazmu dla Hitlera, dla Anschlussu, jaki był w Austrii, ja to pamiętam, że jak się nazywało... przed kinem była kronika, ja to widziałem na kronice filmowej. To sobie trudno... W Niemczech nie było takiego entuzjazmu, jak tam. Austriacy są w ogóle słabeusze, widocznie, im się bardzo spodobało gross Deutschland i tak to się stało. I oni poszli na pełną współpracę, znaczy Dollfussa zabił Hitler, bo on się tam chciał dla siebie trochę wolności, ale nie dostał, ale Austria cała była z Hitlerem. I to jak.