No ale zaczęły przyjeżdżać ciężkie stany. I przyjeżdżały... Myśmy już wtedy wiedzieli co to jest rozrusznik, myśmy wiedzieli już takie nowoczesne rzeczy, że jakie są zaburzenia rytmu, co trzeba zrobić. To były już takie leki bardziej nowoczesne, bo przedtem to było wszystko wiesz, jak ty mówisz... no tak, masz rację... no ale tak było. No i zaczęły przyjeżdżać ciężkie stany. Przyjeżdżały takie, przeważnie kobiety, przyjeżdżały z takim blokiem arboryzacji, tzn. blokiem serca, który się zaczynał wysoko w naczyniach i takim, który był prawym blokiem i lewym blokiem. I te wszystkie chore umierały. Parę dni leżały i umierały, to były zawały, które były nie do uratowania. Były sekcje tego i na tych sekcjach się co okazywało, myśmy wtedy bardzo pilnowali tych sekcji, co się okazywało? Że naczynia są szerokie, że nie ma powodu, żeby był zawał, ale one są tak zmienione miażdżycowo, że te odgałęzienia, które odchodzą od tych naczyń są zatkane i serce nie dostaje krwi, i dlatego one umierają. I cośmy wtedy wymyślili.
Wymyśliśmy taką rzecz, że jeżeli te naczynia są szerokie, może przez nie przepływać krew. Ale krew normalnie dostaje się z aorty do naczyń tętniczych, ale przecież jest drugi układ w sercu, układ żylny, który nigdy nie ma miażdżycy. I powiedzieliśmy: puścimy krew przez układ żylny i on wejdzie pod ciśnieniem, bo normalnie w tych naczyniach żylnych jest ciśnienie 5, 10, a tu jest 50, 60, czyli on przepchnie tą krew do naczyń tętniczych i ukrwi mięsień. No i dobrze. Ale to musi ktoś zrobić, czyli że puścić odwrotnym obiegiem krew, to trzeba zoperować. Od aorty trzeba dać bypas, nie do tętnic, tylko trzeba dać do żył. To jest jasne dla Państwa? Jasne.
No to przyszedł Moll, pokazuję mu taką chorą, panie profesorze, jest to i to, to on mówi, 'No tak, to jest nic do zrobienia, trzeba umrzeć', raz, drugi, trzeci raz, ja mówię, 'Panie profesorze, czwarta chora umiera, niech pan posłucha co ja mówię', mówię to, to i to i mówię mu, że trzeba z aorty puścić do żył, on: 'Ja nie mam teoretycznych podstaw', to, tamto. Ale mieliśmy taką, dzisiaj ona chyba jest profesor Ratajczyk, tak? Dzisiaj chyba jest profesor, ona robiła takie eksperymenty: jak płynie krew w sercu. Ona nie niszczyła mięsień, zostawały naczynia i robiła na tych naczyniach. I okazało się, że są połączenia między żyłami a tętnicami, co było wiadomo, ale ona zrobiła habilitację i została profesorem, więc mówię: 'Mamy tu taką Ratajczyk, ona to zrobiła, tu jest zdjęcie tego'.
But all these serious cases began to show up. They arrived and by then we knew what a pacemaker was, we knew about these modern things, what forms of arrhythmia there were, what needs to be done. This medication was newer, before that everything had been... but that's how it had been. So these serious cases began to arrive. They were mainly women whose blood vessels leading to the heart were blocked so their hearts were obstructed with the blockage high up in the vessels with both left and right blockages, and they all died. They were on the ward for a few days after which they died from heart attacks; we couldn't save them. There were post-mortem examinations, and what became clear at these examinations? The blood vessels were wide, there was no reason for a heart attack, but they were so affected by atherosclerosis that the arteries branching off from these blood vessels were blocked and the heart wasn't getting any blood which was why these patients were dying. So what did we come up with? We decided that if these blood vessels are wide then blood can flow through them. But blood usually travels from the aorta to the arteries. However, there's a second system in the heart, the venous system, which is never affected by atherosclerosis. So we said we'd divert the blood via the venous system, it'll enter under pressure because normally the pressure in these vessels is five or 10 whereas here it was 50,60 so it'll propel the blood into the arteries and will feed the muscles. But someone needed to do this, that is, if the blood flow was to be reversed an operation was needed. A bypass was needed from the aorta not to the artery but to the veins. Can you follow this? You can. Moll came along, I showed him this patient saying, professor here we have this and this, and he says there's nothing we can do, she has to die. Once, twice, three times, the fourth patient died... please listen to what I have to say. I tell him this and this, and I tell him that the blood needs to flow from the aorta into the veins to which he says, 'I don't have any theoretical basis for this, that and the other.' But we had someone, she's probably a professor these days, Ratajczyk. She was doing experiments on how blood flows through the heart so she wasn't destroying muscle. The blood vessels remained and she was experimenting on them. The results showed that veins and arteries were connected, which was already known, but she did her post-doctorate and became a professor, so I said, 'We've got Ratajczyk, she's done this, here's an image.'