Ale jest ktoś, kto jest tym bardzo przejęty i chce to robić to on to zrobi. No a tam taka plejada znakomitych ludzi, ten Robotnik zaczął wychodzić. Zaczął wychodzić, zaczął być kolporterowany w różnych ośrodkach robotniczych i zacząłem takie organizować grupy Robotnika. Przecież pamiętam jak przyjechał Steve Uhanson, taki bardzo wybitny przywódca socjo-demokratów szwedzkich, których... którego przywiozła pani Maria Borowska. I ja mu... i myśmy mu pokazywali cztery pierwsze numery Robotnika i mówili o naszym programie działania, to sam się tam zawstydziłem, takie jakieś malutkie, na powielaczu, niewyraźne, niewydane, nieudane, dziecinne – bo powielacz był wtedy... na dziecinnych powieleczach to robili. On mówił, że tak słuchał nas, słuchał, bardzo mu się to podobało, ale wszystkie... my i nasz entuzjazm natomiast, żeby nam z tego coś wyszło. Za tym jego pierwszym przyjazdem, jak był, to nie bardzo wierzył. I wtedy te kluby dyskusyjne Robotnika. Był to dla mnie zupełny szok, jak bardzo różne są te środowiska robotnicze. W Grudziądzu tam, bo to jedyna grupa, która w zorganizowany sposób przyszła do KOR-u, to była taka grupa z naszym marzeń. Zorganizowali się do pomocy, bo wyrzucono tam z ich miejscowej emalierni, farbiarni... Emalierii z miejscowej wyrzucono ludzi, no i oni się zorganizowali do pomocy tym ludziom i przyszli do komitetu partyjnego pyskować. A w komitecie partyjnym im powiedzieli, że: "Wy tu jesteście w ogóle KOR". Tak się dowiedzieli, że jest jakiś KOR. No, więc zapytali jakiejś sekretarki, kto, co to KOR i ona im jakieś nazwiska przeczytała, a oni wzięli encyklopedię... Małą Encyklopedię. W Małej Encyklopedii znaleźli nazwisko Andrzejski. Pojechali do Andrzejskiego, który ich przesłał do Zieji, który ich przesłał do mnie i do Jana Józefa. I tak żeśmy po prostu trafili na tę zorganizowaną grupę, którą przysłała do nas organizacja partyjna.
But when there is someone who is very enthusiastic about this, they'll do it. And there was such a range of wonderful people there, so Robotnik began to appear. It began to appear and it was distributed to various worker's centres and I began to arrange worker's groups. I remember when Steve Uhanson visited us - he was a very famous Swedish social democrat - he'd been brought there by Mrs Maria Borowska - and I showed him... we showed him the first four issues of Robotnik and they talked about our programme of action, I was ashamed myself because the publications were so small, such poor quality, fuzzy, inept, childish - it had been made on a child's duplicating machine. He said he'd listened to what we had to say and he liked what he'd heard and the enthusiasm he'd seen in us but would anything come of this? On his first visit, he didn't really believe this would work. Then there were the Robotnik discussion groups. It came as a complete shock to me how different each group of workers was. In Grudziądz there was the only group that had joined KOR in an organised way; we could only dream about groups like that. They organised themselves to help because they'd been kicked out of the local paintworks and enamel factory... people had been kicked out of there and so they had organised themselves to help these people and had gone to the Party Committee to create a fuss. The committee had told them that they were KOR, and that's how they found out that there was such a thing as KOR. So they asked some secretary what KOR was, and she read them out some names. They got hold of an encyclopedia, an encyclopaedia, the Shorter Encyclopaedia. They found the name Andrzejewski in the Shorter Encyclopaedia. They went to see Andrzejewski who sent them to Zieja who sent them to me and to Jan Józef. And that's how we made contact with this organised group that had been sent to us by the Party organisation.