[Q] Jacek, porównując z '81, czy ty jesteś teraz naprawdę optymistą?
To jest zawsze tak... to znaczy ja myślę, że kategoria optymizm–pesymizm jest kategorią poza racjonalną i ona jak człowiek myśli oznacza tyle. Ja wtedy mówiłem, my musimy przejść po nitce nad przepaścią. To jest ocena sytuacji, która brzmi pesymistycznie. Ale ja wierzę, że my po niej przejdziemy i to jest mój optymizm. Więc i ja wtedy z tego punktu widzenia byłem optymistą i teraz. Wtedy myśmy mieli 5% szans, 2% szans teraz mamy 30% moim zdaniem. I ja znowu wierzę, że my te 30 wykorzystamy i to jest optymizm, to że ja wierzę. To jest irracjonalne niejako. Natomiast to, że mamy 30% szans, to są już szanse, które realnie można rozpatrywać jako szansę do wygrania tej historii. Przy czym ja mówię 30% szans, że w tym podejściu, w tym procesie to się dokona. Bo, że się w ogóle dokona, to jestem pewny. Totalitaryzm nie może już istnieć, to jest jasne. Już go właściwie nie ma, już można tylko przejściowo robić takie operacje jak stan wojenny. Widzieliśmy, że to musi być przejściowe. Bo trzeba sobie zdawać sprawę, że stan wojenny nie był powrotem totalitaryzmu – on był w pewnym względzie jego zaprzeczeniem. Bo właśnie totalitaryzm, ja o tym tu mówiłem, opiera się na współuczestnictwie i na kłamstwie. Tymczasem tu nie było ani współuczestnictwa, ani kłamstwa. Tu nam powiedziano jasno i wyraźnie, "my mamy siłę i Was, naród cały weźmiemy pod buty, a Wy nas będziecie słuchać". To w niczym nie przypomina totalitaryzmu, tylko po prostu zamach wojskowy i dyktatura wojskowa, które z istoty rzeczy są bardzo nietrwałe.
[Q] Jacek, compared with '81, are you now really an optimist?
What does that mean... I think that the category of optimism-pessimism are beyond rationalism and means only as much as the person who is thinking in this way means. At that time I used to say, we need to walk on a thread to cross a precipice. This appraisal of the situation sounds pessimistic. But I believe that we will succeed and this is my optimism. So I was an optimist then and I am one now. Then, we had a 5% chance, 2% but now I'd say we have a 30% chance. I believe that we'll make the most of that 30% and so the fact that I believe this is a sign of optimism. It's somewhat irrational. However, the fact that we have a 30% chance can already be seen as a realistic chance of winning in this case. I'm saying that there is a 30% chance of it working in this way, by these means because I'm absolutely certain that it will work eventually. Totalitarianism can no longer exist, that's obvious. In effect, it doesn't exist any more, and operations like martial law can only be a one-off venture. We need to realise that the imposition of martial law wasn't a return to totalitarianism but was in a sense its contradiction because, as I've said here, totalitarianism relies on co-operation and on lies. In this case, there was neither co-operation nor were there lies. This time they told us clearly: we have the power, and we will take you, the entire nation, and we will crush you while you will listen to us. In no way does this resemble totalitarianism, it was simply a military coup and a military dictatorship which by their very nature are extremely short-lived.