[Q] You've told us here that many people had reservations about sitting down at the Round Table with these people. They didn't pluck this out of thin air, did they?
I can't even understand your question. It's obvious that people love, hate, like, dislike, and so it's clear that martial law itself must have elicited hatred in our people towards those others. So they found it hard to talk with them but this is a question about different emotional states.
[Q] What if this time you lose?
Pardon me but what do you mean by 'What if this time you lose'? I'm very sorry but the kind of reasoning that's behind your question makes me laugh. It's the idea that we try, we lose, we try, we lose. That's completely untrue. We're constantly moving forward because even when we have to retreat, we never retreat beyond the point of departure. There are many things that could possibly be revoked following the events since the Round Table, from its beginnings until now, but we will never go back to how things were before then. So that's not how it is, from that point of view, it's not a matter of win-lose because only uprisings are won or lost. A social proceeding is something you never lose, a social movement is always pure gain. It's only a matter of achieving more or achieving less.
[Q] Mówiłeś tutaj o tym, że przecież wiele osób miało opory, żeby siąść z tymi ludźmi do Okrągłego Stołu. Nie brałeś tego z powietrza, prawda?
Ja nie rozumiem nawet pytania. Jest przecież jasne, że... Jest przecież jasne, że ludzie kochają, nienawidzą, lubią, nie lubią. Jest więc jasne, że już choćby sam stan wojenny musiał w wielu ludziach naszych wywołać niechęć czy nienawiść do tamtych. No więc, że im było trudno z nimi rozmawiać, ale to jest pytanie o różne stany uczuciowe no.
[Q] Jeżeli tym razem się przegra?
No to przepraszam, co to znaczy jeśli się tym razem przegra?
Przepraszam... Ja przepraszam Cię bardzo, ale ten typ myślenia, który się za tym kryje wywołuje moje rozbawienie. Bowiem jest to ten pomysł, że my próbujemy, przegrywamy, próbujemy, przegrywamy. A to w ogóle nie prawda. My nieustannie postępujemy do przodu, bo nawet jak przychodzi cofnięcie to to cofnięcie nigdy nie cofa się poza punkt wyjścia. Już wiele rzeczy być może można cofnąć z tego co się zdarzyło od Okrągłego Stołu... początku Okrągłego Stołu do dziś, ale już nie cofniemy się w stan poprzedzający Okrągły Stół. Więc to nie ma tak... z tego punktu widzenia nie ma tak przegra... wygra, to tylko powstania się przegrywa albo wygrywa. Proces społeczny to to się nie przegrywa nigdy. Ruch społeczny zawsze jest to zysk czysty. Można tylko osiągnąć więcej albo mniej.