I takim przełomowym momentem – już takim, kiedy już zacząłem być niezwykle pesymistyczny i w ogóle bardzo czarno widzieć przyszłość – to był Zjazd Szczeciński właśnie. Tutaj na ogół dzisiaj nawet mało kto pamięta, że po tym wszystkim co było powiedziane na Zjeździe Szczecińskim i to, co tam było powiedziane, to było nieprzyjemne, budzące lęk, strach nawet, ale samo w sobie to jeszcze nie wyglądało tak przerażająco; tylko że zaraz potem nastąpiły w czasopismach w ich kierunku, w różnych instytucjach kulturalnych bardzo widoczne zmiany, które szły właśnie dalej, niż można się było domyśleć z tego, co tam na tym zjeździe było powiedziane. Zapamiętałem wtedy sobie taką krótką rozmowę z Edwardem Czato, jak zacząłem współpracować z „Nowinami Literackimi”, których naczelnym redaktorem był Iwaszkiewicz. Ale z Iwaszkiewiczem tam się mało stykałem, bardziej właśnie tam z innymi członkami redakcji, z których jednym był Edward Czato, człowiek związany z PPS-em i z którym jakoś łatwo znajdowałem wspólny język, mimo że to był czas, kiedy ludzie już zaczęli się bać siebie wzajemnie. I mimo że nie znaliśmy się na tyle dobrze, by to było zupełnie oczywiste, że on do mnie tak powiedział... on mi powiedział w ten sposób: „Panie Janku, to już jest finis Polonia”. Ja se z przerażeniem pomyślałem, że Czato trochę starszy ode mnie, trochę tym samym bardziej doświadczony, bardziej w działalność polityczną jakoś włączony – że jeżeli on tak mówi, to coś w tym jest. Bo to bardzo zgadzało się z tym, co ja widzę.
A breakthrough moment which marked the time from which I began to be exceptionally pessimistic and began to see the future very bleakly came with the meeting in Szczecin. Not many people remember that after everything which was said at the meeting in Szczecin, things that were unpleasant and frightening, though this in itself was not all that alarming, not long after this some publications exhibited changes tending in that direction, and in many cultural institutions very obvious changes began to occur which went further than anyone could have expected based on what had been said at the meeting. That's when I committed to memory a short conversation I had with Edward Czato when I started to work with him on Nowiny Literackie the chief editor of which was Iwaszkiewicz, although I didn't have much contact with Iwaszkiewicz there, I had more to do with other members of the editorial team, one of whom was Edward Czato who was associated with the PPS [Polska Partia Socjalistyczna (Polish Socialist Party)] and with whom I got on quite easily, even though by then people were already beginning to be afraid of one another. And although we didn't know each other well enough for it to be obvious that he would say this to me, this is what he said: ‘Mr Janek, this is finis Polonia’. I was alarmed and thought to myself that Czato, being a bit older than me, was therefore more experienced, more involved in political activity, so if he was saying this, there has to be something in it. It corresponded very closely with what I was seeing myself.