Przede wszystkim dlaczego zdecydowałem się na kandydowanie – bo będę kandydować. Dlatego, że popieram linię Wałęsy, że jestem członkiem Komitetu Obywatelskiego i uważam, że ta polityka, mimo że dużo, dużo można krytycznego na jej temat powiedzieć jest per saldo słuszna i prowadzi do zmian sytuacyjnych korzystnych dla... dla opozycji. Kandydować będę do Senatu. No, mojej siwej głowie to bardzo przystoi. Z tym że Senat jest to politycznie trochę mniej ważne ciało w tym układzie niż Sejm, ale jednocześnie mniej energii angażujące, co też... w swoich rachunkach jako człowiek średniego zdrowia muszę brać pod uwagę. Kandydować będę – ostatecznie się okazuje, bo były różne przymiarki – z miejsca w którym kto wie, czy nie bardziej mi właśnie zależało, żeby stamtąd kandydować niż ewentualnie z Warszawy, gdzie jest tłok duży jeżeli chodzi o chętnych: mianowicie z Radomia. Jednemu z założycieli KOR-u, organizatorów pomocy dla robotników radomskich, komuś kto zna dosyć dobrze Komendę Milicji w Radomiu i jej pomieszczenia aresztanckie, nikt nie odważy się na żadnym zebraniu wyborczym powiedzieć: „Pan jest z Warszawy, co Pan tutaj robi i po co Pan do nas przyjechał?”. A jeżeli się ktoś odważy, to otrzyma taką odpowiedź, że ja nie wiem, gdzie pan był, gdy robotnicy przechodzili przez „ścieżki zdrowia”, ale ja byłem... zaraz po tym byłem w Radomiu właśnie, byłem na rozprawach sądowych, byłem w areszcie i tak dalej. I w ten sposób wygrywam punkty. Tak że jestem bardzo zadowolony z tego, że ostatecznie Komitet Obywatelski, który... komisja Komitetu Obywatelskiego, która z początku miała inne przymiarki, które uważała za kłopotliwe raczej dla siebie, że umieściła mnie tam. Mam wielką satysfakcję pojechać do Radomia i jeszcze tam, daj Boże, wygrać. Pojechać do Radomia w sytuacji, kiedy się nie muszę bać tamtejszych ubeków, tamtejszej milicji, kiedy nie wpadam do bramy i na schody, kiedy mi się wydaje, że coś podejrzanego i tak dalej.
First of all, why did I decide to be a candidate, because that's what I will be. It's because I support the direction Wałęsa is taking, because I'm a member of the Citizen's Committee and I believe that although much criticism can be levelled at this line of politics, it is, on balance, the right one and it leads to changes which are beneficial to the opposition. I will be a candidate for elections to the Senate. This is very appropriate for my grey head. Although the Senate is politically slightly less significant than the Sejm, it requires less energy which I also have to take into consideration seeing how I'm not in the best of health. After several suggestions, it turns out that I will be the candidate for a place which perhaps I'd prefer more than Warsaw where there are crowds of willing candidates. Namely, Radom. As one of the founders of KOR [Komitet Obrony Robotników (Workers' Defence Committee)], an organiser of aid for the workers of Radom, someone who was pretty familiar with the Radom police station and its detention facilities, no one would have dared say at any election meeting, 'You're from Warsaw so what are you doing here and why have you come over here to us?' If anyone is bold enough, they'll get the following answer that I don't know where you were when the workers were taking the 'constitutional walks', and I was... straight after that, I was in Radom, I was at the trials, I was arrested and so on. This is how I'll win points. So I'm very pleased that the Citizen's Committee... the commission of the Citizen's Committee which initially had other plans which it considered as troublesome, that it placed me there. I have great satisfaction in going to Radom and, God willing, winning the seat there. I can go to Radom without fear of their secret policemen, their militia, without running into a courtyard and up the stairs each time I'd think there's something suspicious going on.