[Q] Before the war there was still Medem's Sanatorium?
There was. Well, I was there a few times, very smart. Then they made a film there, Wanda Wasilewska and Ford made a film there. Wanda, who was this great socialist, made a revolutionary film there because at the time there was a miner's strike which was going on for a very long time, and they took 30 children from the miner's families to look after them there while the strike lasted. This was all filmed, and Wasilewska was all lovey-dovey, and she was a magnificent woman who made magnificent films. She was unpopular with the Polish government so we liked that a lot. She was a marvellous person. It's odd that she turned into a communist while she was out in the east but that's what happened although she was a normal socialist and a terrific woman. That husband she had was in the PPS, he was killed by the Russians. Then she got hitched to that Kornijczuk, she was obviously in love with the Minister of Culture. It must have been the culture...
[Q] And you were in the sanatorium because...?
Like all children, tuberculosis was very prevalent at that time, and all children had primary tuberculosis so they got sent there to that sanatorium for six weeks or for a month, to breathe the fresh air of Międzeszyn. There was an anti-Korczak self-government there, you can call it that because it was a self-government run by children. It did not recognise - with Korczak, there were prizes and there was punishment, and the punishment was dreadful - but they had no punishments there. The children's self-government acted there and organised everything but they didn't have what Korczak had and what all the youngsters detested: if someone didn't study well, they'd be given an apron which reached their ankles, if someone did well, their apron reached their knees, if someone had average grades, their apron went below their knees and if your grades were poor, your apron was down to your ankles and that was very shameful. So with all of this, there were these terrible judgements among the children, they judged one another and handed down sentences...
[Q] Jeszcze z przedwojennych czasów – Sanatorium Medema.
Było. No, byłem tam parę razy, bardzo elegancko. Potem byłem... film tam kręcili. Wanda Wasilewska z Fordem kręcili film. Wanda jako wielka socjalistka robiła taki rewolucyjny film, bo wtedy był strajk górniczy bardzo długo trwający i sanatorium wzięło 30 dzieci górniczych na przechowanie na czas strajku i to wszystko było sfilmowane. I Wasilewska była cacy, cacy i była piękną, wielką kobietą, robiła wielkie filmy. Była nielubiana przez rząd polski, co nam się bardzo podobało. No i była... I była w ogóle fajnym człowiekiem. W ogóle, że ona się skomunizowała tam na wschodzie, to jest bardzo dziwne, ale tak się stało. Ale była taką normalną socjalistką, fajną kobitą. Przecież miała tego męża [sic. Marian Bogatko], też PPS-owca, którego Rosjanie zabili, prawda. I potem poszła za tego Kornijczuka [sic. Ołeksandr Kornijczuk], widocznie była zakochana w ministrze kultury. Tak? Kultura chyba była...
[Q] A byłeś w tym sanatorium, bo...?
Bo jak to wszystkie dzieci, wtedy gruźlica była rzeczą nagminną, a wszystkie dzieci miały zespół pierwotny gruźliczy, więc tam wysyłali do tego sanatorium na sześć tygodni, na... czy na miesiąc, żeby tam świeżym powietrzem w Międzeszynie oddychać, gdzie tam był taki anty-Korczakowski samorząd. Anty-Korczakowski, tak można powiedzieć, bo to był samorząd dziecięcy. Samorząd, który nie uznawał... bo u Korczaka były nagrody i kary, a kary były straszne, a tam nie było kar. I samorząd dziecięcy działał tam, organizował wszystko i tak dalej, a nie było tego, co... co było u Korczaka, co było tak bardzo nie... znienawidzone przez młodzież, że jak się źle uczyłeś dostawałeś – znaczy się, w zasadzie fartuch był do kostek – jak się dobrze uczyłeś, to fartuch był do kolan, jak dostawałeś trójki, to był poniżej kolan, jak dostawałeś dwójki, to było do... do kostek i to była ta hańba. Więc tego wszystkiego, tych wszystkich... tam były te sądy między dziećmi straszne, się sądzili, że ten postępek... wyroki wydawali...