What were we doing? We were lying in bed peacefully. Nothing was happening at the brush-makers so there was no need to get up. So when did you get up? I, for example, when that girl got up. She was the first one up at nine o'clock or 9:30, no one was asleep, everyone was listening. Then I got up, got dressed, then Zygmunt... Ah - the day before, something was supposed to happen, Zygmunt turned up with Michał, they'd been on the Aryan side and they came for one day, Michał wanted to fix something in that factory but I don't know why Zygmunt came, maybe he had some information to pass on. That's when Zygmunt told me about that little daughter, that she was in the convent, that he's bound to die and for me to take care of her but he didn't tell me where this convent was, I knew about the woman who owned the the laundry where he lived but that was way out. This is about Elżunia. I went out at around 11:00, my lads were sitting around waiting for something to happen. But nothing did happen. In the afternoon, there were a few single shots and then as it began to get dark, the Germans began to pull out. It was night. Nothing occurred in the night, we didn't go anywhere, we just waited for what would happen next, we were very calm because nothing had happened to us whereas over there we could hear those grenades going off so this was a great victory.
Co... co myśmy robili? Myśmy spokojnie leżeli w łóżkach. U szczotkarzy nic się nie działo, nie było po co wstawać.
[Q] To kiedy wstaliście?
Ja na przykład... ta kiedy wstała ta dziewczyna, ona pierwsza wstała o dziewiątej, czy o w pół do dziesiątej, wszyscy nie spali, tylko słuchali. Potem ja wstałem, się ubrałem. Potem Zygmunt... A bo przecież dzień przedtem, ja nie wiem coś miało być tego, przyszedł Zygmunt z Michałem, którzy byli po aryjskiej stronie, przyszli na jeden dzień. Michał – żeby coś w tej fabryce poprawić, a Zygmunt nie wiadomo dlaczego przyszedł, a może miał jakąś wiadomość. To Zygmunt mi wtedy powiedział o tej córeczce, że ona jest w klasztorze, że on na pewno zginie, żebym się zaopiekował, tego, ale nie powiedział mi, gdzie jest ten klasztor, wiedziałem o tej... o tej pani, co ma tą pralnię, gdzie on mieszkał, ale to zupełnie było na boku. To... to o Elżuni. No i ja wyszedłem o jedenastej, ci moi chłopcy siedzieli, czekali że co się stanie. Ale nic się nie stało. Tam po południu były takie pojedyncze strzały i Niemcy, jak się zmrok zrobił, zaczęli się wycofywać. I była noc, no i tego. Nic w nocy, nigdzieśmy nie poszli, czekaliśmy, co będzie dalej, byliśmy spokojni bardzo, bo nam się nic nie stało, a tam słyszeliśmy, że jednak te granaty wybuchały, więc jest zwycięstwo wielkie.